Złomować czy sprzedawać? Oto jest pytanie…

Współczesne przepisy prawa nie pozostawiają suchej nitki na kierowcach wiekowych samochodów. Jedyną opcją legalnego wycofania ich z ruchu jest proces złomowania na jednej z zarejestrowanych stacji demontażu pojazdu. Pominięcie owej procedury może być brzemienne w skutkach, bowiem tego typu unikanie dyrektyw wiąże się z karami finansowymi i to nie niskimi… W konsekwencji stajemy przed dylematem – złomować czy sprzedawać?

O ironio! Pozbycie się przebrzmiałego auta w większości przypadków jest znacznie trudniejsze niż sprzedaż pojazdu kilkuletniego. Jeśli chodzi o wiekowe samochody, to najczęściej ich wartość jest podobna do ceny złomu, a zatem właściciel takiego pojazdu zmuszony jest do dokonania wyboru. Obecnie większość – na pozór szczwanych kierowców decyduje się na proces złomowania w przypadkowych miejscach licząc na większy łup. W praktyce jednak są to złomowiska w dużej mierze nielegalne, czyli nie spełniające kryteriów prawnych o ochronie środowiska. Kryteria te stanowią najczęściej dyrektywy unijne i mają związek z szeroko rozumianą ekologią. Jedynym możliwym ruchem w kwestii jaką jest złomowanie aut pozostaje skorzystanie z oferty legalnie działającej stacji demontażu pojazdów. Aby dokonać owego procesu zgodnie z prawem należy do takiej stacji (poza samochodem rzecz jasna) dostarczyć następujące dokumenty :

– dowód rejestracyjny

– kartę pojazdu o ile ją posiadamy

– tablice rejestracyjne

– umowę kupna jeśli auto zostało zakupione – nie zaś przerejestrowane

– czytelny numer VIN

Na podstawie owych dokumentów SDP wyda nam odpowiednie oświadczenie o zdaniu auta z którym należy udać się do dedykowanego Urzędu Komunikacji w celu jego wyrejestrowania. Fakt wycofania samochodu z drogowego obiegu należy także zgłosić towarzystwu ubezpieczeniowemu w którym posiadamy wykupioną polisę.

Inną metodą legalnego pozbycia się poczciwego auta jest jego sprzedaż. Perspektywa ta jest wyjątkowo kusząca o ile możemy liczyć na większe zyski. Szanse na to, że ktokolwiek zdecyduje się kupić pojazd względem prywatnego użytku są niestety minimalne. W takich sytuacjach nasze auto pod płaszczykiem legalnej transakcji trafia na wspomniane już nielegalne złomowisko, a tam rozbierane jest na części, które następnie są sprzedawane niczym na przysłowiowym pniu. W tym miejscu mamy do czynienia z niebezpiecznym procederem o którego objaśnienie postanowiliśmy poprosić eksperta – Tomasza Koniarka.

Szkopuł w tym, że sprzedane na nielegalne złomowisko auto nie jest wyrejestrowane i wciąż figuruje pod nazwiskiem jego posiadacza w ewidencji CEPiK. Wiąże się to z karą za brak wykupu ubezpieczenia, a przypomnę, że zakup polisy jest naszym prawnym obowiązkiem. Tego typu kara finansowa sięga nawet do 3500zł…”

Na koniec warto dodać, że rozbiórka auta własnymi rękoma również jest zabroniona. Z dwojga złego złomowanie samochodów o ile jest legalne i zgodne z normami prawnymi obarczone jest mniejszym ryzykiem. W ostatecznym rozrachunku to właśnie spokojna głowa jest cenniejsza od każdych pieniędzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *