Złom na kółkach, czyli legenda światowej motoryzacji – DeLorean DMC-12

Często określenie „złom na kółkach” odnosi się do pojazdów, które nie powinny już jeździć i których poruszanie się po drogach stanowi wyraźne ryzyko i niebezpieczeństwo dla każdego użytkownika ruchu drogowego. W tym jednak przypadku mówimy o nazwie niemalże pieszczotliwej, odnoszącej się do słynnego, nieśmiertelnego i wzbudzającego skrajne emocje samochodu, a właściwie wehikułu. Oto DeLorean DMC-12, który stał się kultowy, choć na ulicach wiele się nie najeździł.

Historia DeLoreana

Auto, o którym mowa to słynny samochód-wehikuł czasu z filmowej trylogii Powrót do przyszłości. Samochód ten powstał, jako prototyp, w roku 1979. Był on ucieleśnieniem motoryzacyjnego ducha Johna DeLoreana, który z intratnej posady w GM zrezygnował właśnie po to, aby skonstruować własny samochód sportowy. W zamyśle konstruktorów miał to być sportowy wóz, auto dwudrzwiowe, silne, szybkie i o opływowym kształcie. DeLorean DMC-12 został stworzony dzięki współpracy z projektantami Lotusa Esprita. Mowa tu przede wszystkim o modelu zawieszenia tego hitowego samochodu. Jego sportowy charakter wyrażał się w konstrukcji karoserii, sportowym kształcie, drzwiach otwieranych do góry, podobnie jak w Mercedesie 300SL oraz w osiągach. DeLorean DMC-12 zjechał z taśmy produkcyjnej po raz pierwszy dwa lata po przedstawieniu prototypu. Produkowano go przez jedyne 2 lata i w tym czasie wyprodukowano ponad 8500 sztuk. Jednak dziś na ulicach (a raczej w rękach kolekcjonerów) przetrwało ich około 5000.

Konstrukcja i osiągi

DeLorean DMC-12 miał przypominać pędzącą, srebrną strzałę. Jego karoseria była wykonana z nierdzewnej stali, której cechą rozpoznawczą był brak lakieru. O nietypowych drzwiach już wspominaliśmy, podobnie jak o współpracy z Lotusem. Skrzynia biegów DMC-12 była dziełem Reanult (pięciobiegowa), a silnik pochodził z lat 70-tych i był wspólną produkcją Peugeot, Renault oraz Volvo. Jeżeli chodzi o jego osiągi, to był to silnik V6 2,8 l, dwucylindrowy, górnozaworowy, o mocy 130 KM, co dziś nie robi na nas żadnego wrażenia. DeLorean DMC-12 był autem silnym, masywnym, o kształcie klina. Jego moment maksymalny moment obrotowy wynosił 208 niutonometrów. Do 100 km/h rozpędzał się w 8 sekund. I choć dziś wydaje się to być wynik niezwykle słaby, zwłaszcza, że jego prędkość maksymalna wynosiła zaledwie 220 km/h, to warto pamiętać, że podobny samochód z tamtych lat, Porsche 911, dysponowała niewiele lepszymi osiągami przy dużo wyższym budżecie.

Popularność

DeLorean DMC-12 nie był popularny w latach produkcji. Prawdziwą koniunkturę na ten samochód wykreował film Powrót do przyszłości, gdzie auto to zagrało wehikuł czasu. Od tego czasu stało się niezwykle rozpoznawalne i dorobiło się określenia kultowe. DeLorean to przede wszystkim samochód z telewizora. Nie istniało wiele modeli jeżdżących po drogach,
a już zwłaszcza po drogach polskich. Popularność tego auta w Polsce pojawiła się w latach dziewięćdziesiątych, kiedy to filmy z nim w roli niemalże głównej stały się ogólnie dostępne. Zaraz też, głównie przez swój wygląd, dorobiło się przydomku „złomu na kołach”. DeLorean DMC-12 miał początkowo kosztować 12 tysięcy dolarów, jednak ostatecznie zmienny kurs walut zdecydował o jego podrożeniu. Auto to dwukrotnie miało być wznawiane, m.in. w roku 2012 oraz 2017, ale jak do tej pory nie doczekaliśmy się historycznego modelu w nowym wydaniu.

Choć nie jest to samochód popularny na drogach, a osób w nim siedzących jest zdecydowanie mniej niż więcej, to DeLorean DMC-12 stał się samochodem kultowym i chętnie wykorzystywanym w popkulturze wolnej Polski. Jest to pojazd-marzenie, a te jak wiadomo, nie zawsze muszą się spełniać tak, jak byśmy sobie tego życzyli. DMC-12 jest i na zawsze pozostanie legendą motoryzacji.

Wspomnień czar. Najczęściej złomowane samochody w Polsce

Statystyki są nieubłagane. Około 70 % wszystkich pojazdów poruszających się po naszych drogach ma więcej niż 10 lat. I być może nie jest to wiek bardzo podeszły, ale skłania już jednak powoli do myślenia o zakupie nowego i oddaniu starego na złom. Polacy złomują samochody stosunkowo rzadko, co może wynikać z faktu, że najpierw wolimy auto naprawiać do oporu. Często zapominamy, że sprzedaż może być mniej opłacalna niż demontaż i że nie wszystko złoto co jeździ. Sprawdźmy jednak jakie samochody złomujemy najczęściej.

FIAT

Oczywiście, miejsce numer jeden – Fiaty. Nie oznacza to jednak, że włoski koncern motoryzacyjny produkuje słabe jakościowo maszyny. Wysoki wskaźnik aut tej marki wynika przede wszystkim z faktu, że był to jeden z najpopularniejszych samochodów w okresie PRL-u oraz w pierwszych latach postkomunistycznej Polski. Mowa tu przede wszystkim o Fiatach 126p, czyli popularnych maluchach. Jeżeli więc w latach dziewięćdziesiątych był to jeden
z najpopularniejszych samochodów w całym kraju, a jeździł nim chyba każdy – choć raz – to nic dziwnego, że dziś stanowi on większość złomowanych samochodów osobowych. Obok Fiata 126p Polacy oddają na szrot także Polskiego Fiata 125p, czyli tzw. dużego fiata. Sam fakt, że dziś Polacy oddają maluchy do złomowania świadczy o tym, że był to samochód
o niebagatelnym znaczeniu, a przy tym taki, który przejeździł naprawdę kilkanaście ładnych lat.

Polonez

Zapomniana marka polskich samochodów, która powstawała w słynnych Fabrykach Samochodów Osobowych, FSO. Jednym z najpopularniejszych był Polonez Caro, który obecnie jest jednym z najczęstszych gości w stacjach demontażu pojazdów. Polonez był, podobnie jak maluch, jednym z najczęściej kupowanych samochodów w okresie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej oraz w pierwszej dekadzie wolnej Polski. Niezwykłą popularność utrzymał w pierwszych latach XXI wieku, jednak od tego czasu zaczął się jego powolny upadek, o czym świadczą liczby w zakładach demontażu. Dziś na ulicach Polonezów praktycznie się nie widuje, zostały w garażach i często sprawiają wrażenie bezużytecznych.
W rzeczywistości jednak są to samochody, które doskonale nadają się do projektu recyklingu
i odzyskiwania surowców wtórnych.

Opel

To nie przypadek, że w trójce najczęściej złomowanych samochodów znajduje się niemiecki gigant motoryzacyjny. Nie chodzi tu jednak o jego słabą jakość, ale o popularność. W tym przypadku wynikała ona przede wszystkim z ceny. W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia nastąpił szereg różnych zmian w sferze finansowej młodej gospodarki wolnorynkowej naszego kraju. Z tej też przyczyny wzięcie miały samochody tanie, kompleksowe i wygodne. Zaletą była polska produkcja, stąd popularność Fiata 125p czy Poloneza, jednak Ople również zyskały będąc autami solidnymi i relatywnie tanimi. Minęło już 20 czy nawet prawie 30 lat, a samochody te zostają coraz częściej podstawiane do stacji demontażu pojazdów. To również świadczy o ich solidności, gdyż widać wyraźnie, że pierwsze kilkanaście lat chodziły bez zarzutu.

Ford

Drugi w rankingu najczęściej złomowanych samochodów, co może stanowić pewną niespodziankę. Wyjaśnieniem znów jest ostatnia dekada minionego wieku i niska cena aut
z fabryki Forda. Samochody te nieco mniej słyną z niezawodności, dlatego też wśród najczęściej oddawanych aut widać takie, które rok produkcji miały już w nowym, XXI wieku. Fordy stanowią około 10 % wszystkich samochodów złomowanych w naszym kraju, przy czym z całej czwórki rocznikową są zdecydowanie najmłodsze. Nie oznacza to jednak, że jest to samochód nietrwały, a jedynie dowodzi tego, że za niską ceną może iść samochód solidny lub bardzo solidny.

Cztery marki, które Polacy oddają do stacji demontażu pojazdów najczęściej nie są dowodem na to jakie samochody psują się najszybciej, a jedynie na to w jakich autach podróżowaliśmy na przestrzeni ostatnich 20 czy 30 lat. Warto więc pamiętać, że choć maluchy zniknęły z naszych dróg już praktycznie całkowicie, to przez wiele lat służyły wielu milionom Polaków niemal bezproblemowo.

5 samochodów, które jeżdżą mimo wieku

Zaraz na początku należy pospieszyć z wyjaśnieniem. Nie chodzi tu o samochody, których na pęczki zgłasza się do tego typu przedsiębiorstw. Wręcz przeciwnie. Mowa tu
o autach, które złomujący widzieliby najchętniej w swoich progach, ale które w zgodzie
z obiegową opinią nie są częstym gościem przy demontażowym stole. Zarówno stacje, jak
i klienci mogą na złomowaniu takich aut dość dobrze zarobić, jednak są to w większości samochody niezawodne (i o takie w tym rankingu chodzi), stąd ich obecność w stacjach demontażu pojazdów są rzadkością.

Audi A3

Mowa tu przede wszystkim o generacji pierwszej oraz częściowo o drugiej. Audi A3
w swojej pierwszej wersji zostało wprowadzone na rynek w roku 1996. Z miejsca stało się jednym z najlepszych modeli niemieckiego producenta w historii. Świetnie wykonane, ba, świetnie już zaprojektowane auto, które w końcu lat dziewięćdziesiątych nie miało sobie równych wśród samochodów podobnego segmentu. Pierwsze modele A3 były produkowane tylko i wyłącznie w wersji trzydrzwiowej. Sytuacja zmieniła się wraz z nadejściem nowego millenium, kiedy to zaprezentowano ( a właściwie już chwilę wcześniej) model z pięcioma drzwiami. Wyjątkowy samochód, który na złom trafia raz na wiele modeli. Aż szkoda.

BMW serii 3

Mowa tu przede wszystkim o samochodach oznaczonych numeracją E 46 oraz E 36. Dwa klasyczne samochody, doskonale znane i podziwiane. Przez wielu uważane za kwintesencję motoryzacyjnego świata Niemiec. E 36 produkowany był od 1990 roku przez następnych dziesięć lat. Był to samochód produkowany w niemal każdej wersji. Niezależnie od upodobań, nikt nie mógł przejść obok takiego samochodu obojętnie. Były i pozostają dość trwałe, ich części po złomowaniu można z łatwością odzyskać i odsprzedać. Z tego samego powodu ich cena podczas skupu rośnie. Z kolei E 46 to nieco późniejszy następca trzydziestki szóstki. Produkowany aż do 2007 roku jest wciąż bardzo rzadkim gościem w stacji demontażu.

Fiat Bravo

Kwintesencja motoryzacji Włoch. Pierwsza wersja tego kompaktowego samochodu osobowego w produkcji znajdowała się całe 6 lat – od 1995 do 2001. Trzydrzwiowy lub pięciodrzwiowy hatchback. Niezwykłe auto o dość dużej mocy silnika, które jednak w sposób dość oczywisty miało problemy po kilku sezonach użytkowania. Samochód solidny, który był popularny swego czasu w Polsce. W zamyśle jego linia miała podkreślać sportowy charakter samochodu. Przy tym miał pozostać autem rodzinnym, wygodnym i przestronnym. Był pojazdem wygodnym, które nie miało wielu awarii i pewnie się prowadziło. Zastąpione przez Stilo, a następnie kolejną generację Bravo.

Mercedes-Benz Vario

Rzadko spotykany model samochodu służącego głównie do przewozu osób. Produkowany aż przez 17 lat, do roku 2013. Najnowsze modele nie pojawiają się w stacjach demontażu, ale części tego auta z poprzedniego wieku są niezwykle kosztowne i mogą być okazjonalnie zezłomowane przez właściciela. Vario jest tzw. furgonem, lekkim samochodem ciężarowym. W większości wersji auto zostało wyposażone w motor dieslowski, co również może być atutem przy złomowaniu.

Volvo S 40

Nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu szwedzkiego giganta motoryzacji. Słynące
z niezawodności Volvo jest bardzo rzadkim gościem w stacjach demontażu pojazdów, ale jego oddanie do takich miejsc może odbyć się tylko i wyłącznie z korzyścią dla właściciela. Części Volvo są z reguły żywotne i wytrzymują wiele lat eksploatacji. Volvo S 40 zostało zaprojektowane i wyprodukowane w roku 1995. Koniec produkcji nastąpił 9 lat później w roku 2004. Jest to samochód komfortowy, który służył przez wiele lat każdemu właścicielowi. Najstarsze modele zaczęły już jednak trafiać do stacji demontażu, co wpływa na środowisko
i kieszeń klientów.

Samochody wymienione w tym zestawieniu nie są częstym gościem w złomowiskach, mimo, że od ich wypuszczenia na rynek lub nawet zakończenia produkcji minęło już przynajmniej dziesięć lat. Są to jednak modele ponadczasowe, które doskonale przyjęły się na rynku i dopiero w tym momencie rozpoczyna się ich powolny upadek.

Co się dzieje gdy, czyli jak przebiega proces demontażu pojazdów

W życiu każdego samochodu przychodzi taki moment kiedy klakson wydaje ostatnie tchnienie, a auto idzie pod nóż. Zazwyczaj wówczas łezka kręci się w oku właściciela. Warto jednak pamiętać, że sam demontaż pojazdu musi zostać przeprowadzony odpowiednio
i zgodnie ze sztuką, w przeciwnym wypadku nieuczciwa stacja złomowania może narazić siebie lub nas wszystkich na przykre konsekwencje. Oto jak powinien wyglądać ten proces w kilku krokach.

Krok 1 – ocena sprawności podzespołów

Nie zawsze cały samochód nadaje się na złom. Zazwyczaj istnieją niektóre części, które warto odzyskać z wraku, gdyż poziom ich zniszczenia jest znikomy lub nie są zniszczone wcale. Właśnie dlatego ocenia się stan samochodu i szacuje wartość różnych podzespołów. Dzięki temu klient otrzymuje odpowiednią kwotę (zależną od ciężkości pojazdu), a firma złomująca ma prawo odsprzedać działające części z zyskiem. Ocena musi odbywać się więc we współpracy z mechanikami i rzeczoznawcami, aby była jak najbardziej rzetelna. Jest to krok wstępny, ale niezwykle ważny pod kątem dalszej eksploatacji poszczególnych podzespołów. Właściwa ocena sprawności sprawia, że cały proces przebiega bez zakłóceń i przynosi maksymalnie efektywne korzyści.

Krok 2 – Usuwanie materiałów niebezpiecznych oraz szkodliwych

Niezwykle istotny punkt, w którym usuwane są z samochodu elementy mogące stanowić zagrożenie dla środowiska oraz ludzi. Przykładem może być akumulator, który musi być specjalnie przechowywany, aby płyn akumulatorowy nie wydostał się na zewnątrz. Do elementów niebezpiecznych zalicza się także poduszki powietrzne. Z kolei substancjami szkodliwymi mogą być oleje silnikowy oraz przekładniowy, płyn hamulcowy, płyn do spryskiwaczy, płyn chłodniczy, paliwo, zbiornik LPG czy też filtry lub czynnik klimatyzatora. Każda z substancji jest odzyskiwana w sposób ściśle określony, zgodny z prawem i techniką,
a następnie powinna być zutylizowana przy użyciu metod nie zanieczyszczających środowiska.

Krok 3 – Odzysk części

Jeżeli w fazie wstępnej samochód został zakwalifikowany do grupy tych, z których możemy odzyskać przynajmniej część części, to w tym miejscu następuje ich demontaż. Samochody są skonstruowane w różny sposób i w różnych miejscach umieszcza się odpowiednie elementy. Dlatego też niekiedy demontaż części jest zbyt kosztowny w stosunku do zysku, jaki mogłyby przynieść. Odzysk części to ostatni moment kiedy coś z auta może zostać zabrane. Po tym etapie następuje już jego ostateczna kasacja. Części odzyskane są dokładnie spisywane i klasyfikowane, a następnie wystawiane na sprzedaż.

Krok 4 – Przetworzenie na surowce

Wyjątkowy moment dla środowiska i właścicieli. Już wcześniej okazuje się, że nasze ukochane auto nie trafiło całkowicie do kosza, gdyż wiele części można z niego odzyskać
i mogą one z powodzeniem służyć w dalszym ciągu jako części używane. Pozostałe z nich są przerabiane, w myśl zasady recyklingu, na surowce wtórne. W ten sposób nawet z tzw. „starego rzęcha” możemy uzyskać szkło, miedź z instalacji elektrycznych czy platynę z katalizatorów. Innymi popularnymi surowcami są aluminium, ołów czy mosiądz. Niekiedy udaje się odzyskać także złomowane części, takie jak blachę karoseryjną czy elementy konstrukcyjne samochodu. Często zwraca się również uwagę na opony, które mogą zostać ponownie wykorzystane do produkcji kolejnych par ogumienia.

Złomowanie samochodu wiąże się oczywiście z pewną stratą, jednak w ogólnym rozrachunku jest niezwykle korzystne zarówno dla właścicieli pojazdów, jak i środowiska. Nie wolno nam o tym zapominać i warto pamiętać, że samochód przysparza naturze solidną porcję zanieczyszczeń, dlatego każda forma zadośćuczynienia w postaci recyklingu może wynagrodzić środowisku jego eksploatację. Warto więc szukać odpowiednich stacji demontażu pojazdów i nie skupiać się jedynie na bezproblemowym pozbyciu się auta.

Co robić, jeżeli nasz samochód nadaje się już tylko do kosza?

W życiu naszych aut nadchodzi taki moment, gdy jesteśmy zmuszeni pozbyć się go
i oddać na złomowisko. Czasami wydarza się to w następstwie wypadku komunikacyjnego,
a czasami po prostu ze starości. Za każdym razem wybór odpowiedniej stacji demontażu może okazać się kluczowy. Warto zatem zastanowić się wcześniej co zrobić, jeżeli samochód nie nadaje się do jazdy i został sklasyfikowany jako pojazd niezdatny do jazdy. Przyjrzyjmy się dostępnym możliwościom.

Sprzedaż wraku

Jeżeli nasze auto zostało zakwalifikowane po zdarzeniu komunikacyjnym jako szkoda całkowita lub też jest tak stare, że niewiele już jest w stanie z siebie dać, to możemy stanąć przed dylematem: co dalej? Pierwszą opcją jest oczywiście sprzedaż. Pamiętajmy, że każdy samochód osobowy musi posiadać ważną polisę OC. W tym wypadku, jeżeli auto stoi i nie służy nam na co dzień, to jest generatorem kosztów i koniecznie musimy się go pozbyć. Opcją najłatwiejszą jest sprzedaż. Warto włożyć nieco wysiłku, aby znaleźć kupca, jednak nie należy przesadzać, gdyż możemy więcej w to zainwestować niż zarobić. Jeżeli samochód jest naprawdę zniszczony, pozostaje mieć nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto zechce kupić go, ot choćby dla części. Pamiętajmy, że zgodnie z prawem nie możemy rozprzedać auta na części, gdyż nadal będzie ono generowało koszty ubezpieczenia. Najpierw należałoby samochód wyrejestrować.

Znalezienie dobrej stacji demontażu

Złom aut jest często jedynym wyjściem, np. jeżeli zniszczonego samochodu nikt nie ma ochoty nabyć. Nie warto się jednak załamywać, gdyż dobre złomowisko może zaoferować nam uczciwe warunki, dzięki którym nie stracimy na samochodzie aż tak wiele. Jeżeli w dodatku dodamy do tego firmę, która dojeżdża do klienta i poświadczy nam o demontażu samochodu, to mamy prawo nie tylko wyrejestrować samochód, ale także uzyskać pieniądze za złomowany pojazd. Kwoty są różne i zależą od auta i stopnia zniszczenia. Natomiast nikt nie może od nas pobierać opłaty za to, że wyraziliśmy chęć złomowania samochodu. Warto zatem poszukać
i znaleźć taką stację złomowania, która umożliwi nam jak najkorzystniejsze wyjście
z zaistniałej sytuacji. Często jest ono korzystniejsze niż sprzedaż, zwłaszcza jeżeli musimy wykonać szereg czynności, aby auto nadawało się do wystawienia. Zatem w naszej sytuacji znalezienie odpowiedniej stacji jest tak naprawdę niezwykle ważne i powinno być podstawową czynnością.

Czekać albo kombinować

Ostatnią opcją jest opcja najgorsza. Zarówno w przypadku czekania, jak i usiłowania obejścia prawa. Najwygodniej byłoby samochód wyrejestrować, ale zrobić to można tylko
w kilku przypadkach. M.in. potrzebne mogą być do tego dokumenty poświadczające odpowiednie zezłomowanie samochodu. Jeżeli nie chcemy złomować oraz nie mamy jak sprzedać auta, możemy próbować pozbawić go dobrych części. One same, zgodnie z polskim prawem, nie mogą być sprzedawane, a więc po demontażu powinniśmy oddać auto na złom tak czy siak. Nie jest to więc opcja zadowalająca i legalna… Czekanie na cud także raczej nie wzbogaci nam naszego budżetu, a wręcz przeciwnie, może go znacząco uszczuplić jeśli nie wyrejestrujemy samochodu na czas. Tak jak już napisaliśmy, zarówno w przypadku złomowania, jak i sprzedaży zyskujemy pieniądze, a odpowiednia sprzedaż lub odpowiednia firma demontażu aut mogą sprawić, że na całej operacji zyskamy. I z pewnością pozbędziemy się kłopotu, który tkwi i zagraca nasze podwórze lub nasz garaż.

Niszczejące auto lub poważny wypadek komunikacyjny, który sprawia, że samochód nie może być dalej użytkowany jest dużym problemem. Musimy zmagać się wówczas
z ubezpieczeniem OC, które jest wymagane przez prawo. Pozbycie się samochodu jest więc istotne, dlatego powinniśmy zacząć rozglądać się za kupcem lub rozważyć złomowanie. W tym drugim przypadku musimy jednak bardzo uważać, aby wybrać takie miejsce, które uczciwie rozwiąże nasz problem, a w dodatku na tym zarobimy. Warto więc poświęcić temu dłuższą chwilę…

Szkoda całkowita, czyli jak nie dać się oszustwom firm ubezpieczeniowych

Wypadek komunikacyjny jest nie zwykle stresującym i męczącym wydarzeniem nie tylko ze względu na szkody, ale także na procedurę ubezpieczeniową. Każda walka o wypłatę ubezpieczenia OC po wypadku jest trudna. Firmie ubezpieczeniowej zależy przede wszystkim na uzyskaniu jak najmniejszych kosztów. Dlatego właśnie stosują różne metody, które mogą nas kosztować sporo pieniędzy i nerwów. Tylko co zrobić w sytuacji, gdy nasz ubezpieczyciel stwierdza szkodę całkowitą i zaniża rzeczywiste straty?

Czym jest szkoda całkowita?

Przede wszystkim należy wiedzieć czym jest to zjawisko. Każdy wypadek komunikacyjny niesie za sobą ryzyko zniszczenia samochodu w stopniu znacznym. Jeżeli dzieje się to w sposób wyraźny, a wypadek określa się mianem „poważny”, firma ubezpieczeniowa zwykle przyznaje zniszczeniom status całkowity. Dokładnie chodzi o to, że uszkodzenia, jakim uległ samochód są zbyt rozległe, aby próbować je naprawiać i w efekcie samochód nadaje się już tylko i wyłącznie na złom. Szkoda całkowita jest dość dużym problemem dla każdego kierowcy, o czym jeszcze powiemy, ale bardzo często zdarza się, że jest wykorzystywana jako środek do zaoszczędzenia pieniędzy przez nieuczciwe firmy ubezpieczeniowe. Co zrobić, jeżeli przyznano nam status szkody całkowitej i jakie pociąga to za sobą konsekwencje?

Co z tym fantem zrobić?

Jeżeli firma ubezpieczeniowa przyznała, po oględzinach wraku, że poziom zniszczeń przekracza możliwe koszty naprawy, to ma prawo nakazać całkowite zniszczenie wraku.
W takim wypadku musimy skierować się z samochodem do stacji złomowania i uzyskać demontaż pojazdu. Uczciwe stacje demontażu zapłacą nam za samochód, pomniejszając kwotę jedynie o różnicę wagi między tym, co wpisane jest w dowodzie rejestracyjnym a stanem faktycznym. Mimo, iż jest to uczciwy układ i każdy może w ten sposób zyskać od kilkuset do kilku tysięcy złotych, to bardzo często nie jest to w żaden sposób równoznaczne ze stratami, jakie ponieśliśmy. Firmy ubezpieczeniowe zdają sobie jednak z tego sprawę i stosują ten chwyt bardzo często. Wiąże się to ze specjalnymi programami do wyceny szkód i jego podwójnym działaniem. W efekcie stajemy przed bardzo trudnym wyborem, z którego całkiem dobrego wyjścia nie ma.

Ile dostaniemy za szkodę całkowitą?

Kwoty wypłacane za szkody całkowite są wyjątkowo niskie. Dla przykładu: firma ubezpieczeniowa może stwierdzić, że dość prosta (w teorii) naprawa błotnika i lampy i części karoserii wyniesie z oryginalnymi częściami więcej, niż wartość całego wozu. Wówczas przyznaje status szkody całkowitej i wypłaca różnicę między wartością sprzed wypadku,
a wartością obecną. W ten sposób oszczędza kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt tysięcy i daje klientowi np. 5000 złotych, przy samochodzie wartym 40 000 przed zdarzeniem. To całkowicie niszczy plany klientów i sprawia, że są oni pozbawieni auta i pieniędzy. W efekcie cena, jaką zaoferuje złomowisko ma kolosalny wpływ na bilans finansowy wypadku. Pół biedy, jeżeli firma demontująca pojazd oferuje swoją lawetę i płaci uczciwie. Gorzej, jeżeli trafimy na kolejnych „naciągaczy”, którzy jako drudzy zarobią na naszym nieszczęściu. Oczywiście, możemy z takimi praktykami walczyć. Wybór odpowiedniego punktu skupu aut jest bardzo ważny, ale równocześnie możemy wystąpić na drogę sądową w żądaniu o odszkodowanie wypłacane przez firmę ubezpieczeniową. Są to bardzo często sprawy wygrane, które jednak trwają trochę czasu i nie zawsze pozwalają na pokrycie wszelkich strat finansowych związanych z wypadkiem.

Dzięki temu, że jesteśmy świadomi praktyk ubezpieczalni, możemy przeciwdziałać
i starać się o sprawiedliwość. Warto pamiętać, że szkoda całkowita nie musi oznaczać obowiązku kasacji auta, ale w swoim założeniu taki właśnie ma wydźwięk. Musimy walczyć
o swoje prawa i starać się nie dać ubezpieczeniowym oszustom, którzy wykorzystają każdy element, aby zaoszczędzić choć kilkaset złotych.

Wypadek komunikacyjny za granicą a polskie ubezpieczenie samochodu

Wielu z nas podróżuje po całej Europie. Wybieramy różne środki transportu, ale najczęściej korzystamy z naszych samochodów. Niestety wielokrotnie zdarzyć się może kolizja lub wypadek komunikacyjny. O ile w Polsce często znamy ogólne zasady postępowania
w takich sytuacjach, o tyle w przypadku zdarzenia za granicą możemy mieć z tym problem. Właśnie dlatego jednym z elementów przygotowujących nas do wyjazdu powinno być zapoznanie się z warunkami ubezpieczenia za granicą.

Opcje naszego bezpieczeństwa

Łatwo określić nam postępowanie w przypadku wypadku w Polsce. Jeżeli zdarzenie ma miejsce za granicą, zaczynają się schody. Niestety bardzo często jest to dla nas podwójny stres. Z jednej strony sam wypadek, z drugiej obce miejsce, trudności komunikacyjne i papierologia. Wszystko to sprawia, że o dodatkowym ubezpieczeniu powinniśmy pomyśleć już wcześniej. Szerszy zakres umowy pozwoli nam na większy komfort, ale i tak cała procedura zależy od kilku czynników. Przede wszystkim od tego kto jest sprawcą wypadku, ale także od tego na terenie jakiego kraju (konkretnie w Unii Europejskiej czy nie) miało miejsce zdarzenie. Możliwości jest więc kilka.

Jesteśmy sprawcą

Jeżeli to my spowodujemy wypadek poza granicami naszego kraju musimy przekazać poszkodowanemu szereg informacji o nas i naszym pojeździe. Chodzi tu o numer polisy OC, numer rejestracyjny, nasze dane kontaktowe oraz nazwę ubezpieczyciela. Szkoda będzie naprawiana na miejscu, a więc to poszkodowany zwykle zwraca się do polskiej firmy ubezpieczeniowej. Warto jednak szkodę zgłosić równocześnie, tym bardziej jeżeli wina jest wątpliwa. Chcąc naprawić auto po szkodzie za granicą możemy to zrobić na mocy naszego AC, jednak warto przy podpisywaniu umowy bądź bezpośrednio przed wyjazdem sprawdzić na jakim terytorium obowiązuje polisa oraz czy zawiera pomoc za granicą odnośnie noclegu czy auta zastępczego. Całą sprawą zajmuje się konsultant zagraniczny polskiego ubezpieczyciela. Pamiętajmy, aby nie oddawać żadnych dokumentów ani też nie podpisywać żadnych dokumentów w języku, którego nie znamy. Może to doprowadzić do poważnych konsekwencji i problemów już po powrocie. Proces działań po wypadku komunikacyjnym za granicą jest dość skomplikowany, dlatego właśnie przed wyjazdem warto się zastanowić nad dokupieniem dodatkowych opcji w naszej polisie OC i AC.

Jesteśmy poszkodowanym

Tutaj sytuacja kształtuje się nieco inaczej. Przede wszystkim zabierzmy ze sobą druk, formularz oświadczający o zajściu, w wersji angielsko-polskiej. Dzięki temu z łatwością uzyskamy interesujące nas informacje. Przede wszystkim są to imię i nazwisko sprawcy, marka samochodu oraz numer rejestracyjny. W następnej kolejności polisa OC oraz nazwa firmy ubezpieczeniowej. Mając te dane znacznie przyspieszy to działanie naszego ubezpieczyciela. Warto także zdecydować się na udział policji. Nie zawsze jest to wymagane, co kraj to obyczaj i tak w Czechach zależne jest to od wartości szkody, a w Austrii jest dodatkowo płatne. Jeżeli uda nam się spisać formularz w obecności funkcjonariuszy, postarajmy się zdobyć protokół. Znów może to wiązać się z dopłatą, zależnie od kraju. W ten sposób będziemy mieli potwierdzenie zdarzenia. Oczywiście podobnie jak w przypadku odwrotnym, nie powinniśmy podpisywać żadnych dokumentów w języku, który nie jest nam znany. Po powrocie do kraju powinniśmy wyszukać konsultanta firmy ubezpieczeniowej, w której ubezpieczony był sprawca i wystąpić o odszkodowanie. Problem pojawi się, gdy zdarzenie będzie miało miejsce poza terenem Unii Europejskiej. Wówczas wszelkie roszczenia musimy zgłaszać firmie w kraju sprawcy.

Wypadek za granicą jest dodatkowym stresem i powodem do niepokoju. Dlatego właśnie powinniśmy zawczasu przygotować się do wyjazdu i zabezpieczyć nasze bezpieczeństwo w sposób najlepszy z możliwych. Dobrym pomysłem jest wykupienie dodatkowych opcji u naszego ubezpieczyciela. To pozwoli nam spać spokojnie i nie martwić się o ewentualne konsekwencje.

Jak łatwo i szybko pozbyć się starego samochodu?

W życiu każdego mężczyzny przychodzi taki czas, że nadchodzi pora na rozstanie ze swoim ukochanym samochodem. Wielu mężczyzn zdaje sobie z tego sprawę, ale niewielu wie, jak sobie z tym poradzić. Nie trzeba się jednak bać, nie jest to ani skomplikowane ani drogie (wręcz przeciwnie). Musisz pamiętać jedynie o kilku istotnych elementach, a reszta przyjdzie sama. Oto jak krok po koku wygląda proces złomowania samochodu.

Krok 1 – nieużyteczny wrak

Oczywiście, aby zacząć musimy mieć coś, co warto lub trzeba zezłomować. Kasacja samochodu zwykle ma dwie przyczyny: wypadek, po którym z samochodu nie ma co zbierać lub też starość, która wycisnęła z auta już wszystko co chciał nam dać. W pierwszym przypadku dobrze jest, jeżeli możemy zrobić to sami. Najczęściej nie pozostawia nam to wyboru, a więc
i rana do zabliźnienia wydaje się być mniejsza. Pamiętajmy, że samochód powypadkowy również należy wyrejestrować i rozliczyć się z tego w jakim był stanie. W drugim wypadku musimy zdecydować się na radykalny krok, jednak warto pamiętać, że odpowiednie przepisy regulują obowiązek złomowania samochodu, by móc go wyrejestrować. I tu napotykamy na pierwszą przeszkodę.

Krok 2 – odpowiednia stacja złomowania

Krok właściwie kluczowy, który wpływa na wszystko. Pierwsza rzecz, o jakiej musisz pamiętać to wyrejestrowanie auta. Wybieraj zatem tylko i wyłącznie stacje złomowania, które wystawiają zaświadczenia honorowane przez wydział komunikacji odpowiedniego Urzędu. Każdy samochód musi być zarejestrowany i musi mieć wykupioną składkę ubezpieczeniową. Nawet jeżeli stoi na podwórku i się kurzy. Dlatego tak pomocne może być złomowanie, gdyż pozbędzie nas problemu i jeszcze pozwoli zarobić. Wybierając odpowiednią stację złomowania kieruj się rozumem, a nie portfelem. Oczywiście, obie rzeczy da się połączyć. Dlatego musisz wybrać takie miejsce, które dostarczy Ci zaświadczenie z którym ruszysz dalej. Musisz patrzeć na kalkulacje finansowe, gdyż ważne jest, abyś na zezłomowaniu nie stracił, a zyskał.

Krok 3 – odbiór samochodu

Kolejny problem na Twojej drodze. Jeżeli masz stare auto, którego nikt już nie kupi, które de facto nie jeździ i nadaje się tylko na złom, to warto szukać takich miejsc, które same od Ciebie zabiorą samochód. Po co? Za przywóz samochodu na lawecie do miejsca skupu zapłacisz tyle, że nie będzie się to zupełnie opłacało z tym, co za złomowanie samochodu otrzymasz. Dlatego tak ważny jest wybór firmy, która dojedzie do klienta i na własną rękę zabierze wrak. Dzięki temu pozbywasz się problemu, nie narażasz na koszty i dodatkowo zarabiasz na całej transakcji. Tylko takie firmy są godne uwagi, gdyż nie naciągają klientów na koszty. Próba samodzielnego holowania nieużytecznego samochodu może skończyć się źle, dlatego zdecydowanie najłatwiej byłoby oddać to w ręce profesjonalistów.

Krok 5 – wyrejestrowanie auta

O tym kroku już wspominaliśmy. Jeżeli zezłomowałeś auto i firma wystawiła Ci zaświadczenie możesz spokojnie udać się do wydziału komunikacji i wyrejestrować samochód. Powtórzmy, że jest to obowiązek każdego właściciela samochodu i właśnie dlatego jesteś zmuszony udać się z odpowiednimi dokumentami w celu zalegalizowania całej transakcji. Musisz przedłożyć zaświadczenie z firmy, która zezłomowała samochód, a także dowód rejestracyjny oraz kartę pojazdu, o ile została wydana. Dzięki temu nie będziesz już musiał płacić za ubezpieczenie, a samochód nie będzie zagracał Ci podwórka. Szybko, sprawnie
i uczciwie, tylko takie transakcje mają sens w tej branży.

W ten sposób stajesz się właścicielem pieniędzy i pozbywasz się problemu. Pamiętaj, aby dobrze wybrać firmę, która będzie Cię obsługiwała tak, aby nie naciąć się na dodatkowe koszty. Bez względu na to czy masz zamiar kupować nowy samochód czy nie, musisz wyrejestrować stary. W ten sposób dopełnisz formalności i będziesz wolny od opłat związanych z utrzymaniem samochodu. Dlatego zdecydowanie warto poszukać dobrej firmy i zezłomować swój stary samochód.

Jakie pułapki czekają na sprzedającego samochód?

Sprzedaż samochodu ma różne powody.
Z jednej strony sprzedajemy nasze stare auto, aby zaoszczędzić pieniądze i kupić coś nowszego. Albo planujemy zainwestować je w jakiś inny cel.
Z drugiej strony możemy mieć problemy finansowe lub samochód nie nadaje się już do jazdy i postanawiamy się go pozbyć.
Niezależnie od przyczyny jedno jest pewne: musimy mieć się na baczności i postępować zgodnie z prawem, by na tej sprzedaży nie narobić sobie większych problemów.
Oto największe pułapki, jakie czekają na sprzedającego.

Sprzedaż innemu kierowcy

W tym przypadku sytuacja wydaje się być dość prosta.
Sprzedaż samochodu odbywa się na podstawie specjalnej umowy, która upoważnia nowego właściciela do rejestracji auta na własne nazwisko.
No właśnie, co z tą rejestracją?
W świetle prawa każdy sprzedający ma 30 dni na zgłoszenie faktu sprzedaży samochodu.
Dlaczego? Istnieje kilka przyczyn.
Przede wszystkim chodzi o ubezpieczenie OC. Jest ono tak skonstruowane, aby nie przechodziło z właścicielem na inny pojazd, a zostawało przypisane do odpowiedniego auta.
W ten sposób sprzedając samochód pozbywamy się także prawa do OC.
Zgłoszenie tego faktu leży więc w naszym interesie (i obowiązku).
Nawet bez tego każdy rozsądny człowiek powinien sprzedaż samochodu zgłosić. Przede wszystkim dlatego, że nie wiadomo do jakich celów auto zostało kupione.
Być może będzie przedmiotem przestępstwa, a w wypadku niezgłoszenia sprzedaży to poprzedni właściciel będzie za nie odpowiadał.
W naszym interesie jest więc zapewnienie sobie bezpieczeństwa.

Wyrejestrowanie zamiast sprzedaży

A co w przypadku, gdy nie możemy pozbyć się samochodu (np. nikt go nie chce kupić), a auto nie nadaje się już do użytku.
W takim wypadku należałoby przede wszystkim samochód wyrejestrować.
Oczywiście, wyrejestrowany samochód może być sprzedany, np. w formie złomu. Istnieje kilka przyczyn pozwalających wyrejestrować auto.
Jedną z nich jest kradzież.
W momencie, gdy tracimy nasze auto możemy w sposób całkowicie prawny wyrejestrować go i nie płacić kolejnej składki ubezpieczeniowej, nie bojąc się o dotkliwe kary finansowe.
To samo dzieje się przy udokumentowaniu trwałej i zupełnej utraty pojazdu. Wyrejestrować możemy także samochód, który opuszcza terytorium Polski i będzie sprzedawane za granicą.
W takich przypadkach możemy zgłosić się do urzędu i pozbyć się auta.
Oprócz tego istnieje także czynnik losowy, czyli np. kasacja.
Jeżeli samochód po wypadku nadaje się już tylko na złom, to automatycznie nabieramy prawa do jego wyrejestrowania.
A propos złomu, oczywiście pozostaje nam wyrejestrowanie poprzez złomowanie w Stacji Demontażu Pojazdów.

Złomowanie, czyli jak to zrobić dobrze

Pojazd może zostać zezłomowany pod pewnymi warunkami.
Musi być to auto w miarę kompletne, czyli samochód o masie nie mniejszej niż 90 % masy zapisanej w dowodzie rejestracyjnym.
Jest to wymóg dotyczący jedynie aut osobowych.
Za każdą przekroczoną wartość Stacja może doliczyć nam karę 1 złotówki za kilogram. Profesjonalna Stacja Demontażu Pojazdów musi mieć specjalne zezwolenie, wystawiane przez wojewodę.
Nie warto udawać się do nielegalnych miejsc.
Oddawanie auta na szrot być może jest korzystniejsze finansowo, ale wiąże się z problemami karnymi.
W dodatku tylko na mocy zaświadczenia ze Stacji Demontażu Pojazdów możemy ubiegać się o wyrejestrowanie samochodu z rejestru
i zwolnić się z opłaty składki ubezpieczenia OC.
Zwykle dobre stacje oferują około 400 złotych za samochód, więc nie jest to kwota bardzo niska (oczywiście minus 10 zł za każdy kilogram poniżej masy wyjściowej auta). Warto więc działać zgodnie z prawem, by nie mieć później niepotrzebnych problemów.
Sprzedawanie samochodu to dość prosta operacja, która nie wymaga wielkiej znajomości przepisów prawa.
Warto jednak znać te podstawowe, aby nie dać się oszukać i nie naciąć się na niepotrzebne koszty.
Realizujmy nasze obowiązki i stosujmy się do przepisów prawa, a ono samo będzie nas chroniło, gdy padniemy ofiarą nieuczciwych działań ze strony innych.
W przeciwnym razie możemy mieć pretensje jedynie sami do siebie.

Jak nie stracić na pozbyciu się auta, czyli korzyści wynikające ze złomowania pojazdów

W życiu każdego z nas przychodzi moment, gdy musimy pożegnać nasze stare auto. Jeżeli było naszym ulubionym, to jest to jeszcze cięższe. Jednak czas płynie, a wszystko się starzeje i nie nadaje do użytku. Stając przed takim dylematem często nie potrafimy znaleźć odpowiedniego rozwiązania i dodatkowo tracimy finansowo na operacji pozbycia się starego samochodu. Jak więc wykorzystać okazję i zyskać na starym aucie? Rozwiązaniem może być złomowanie pojazdu, które może przynieść nam więcej korzyści niż sprzedaż.
Co daje złomowanie?
Na początek kilka technicznych uwag. Każde pozbycie się samochodu musimy zgłosić – tak stoi w prawie. Przede wszystkim pozbycie się nieużywanego auta pozwoli zaoszczędzić na ubezpieczeniu OC. W jaki sposób odbywa się to w przypadku złomowania? Dobre stacje demontażu pojazdów wydają specjalne zaświadczenia. Jest to papier pozwalający wyrejestrować samochód w urzędowym wydziale komunikacji. W ten sposób samochód przestaje istnieć, a my możemy z czystym sumieniem udać się go wyrejestrować. Oczywiście, aby stacja wydała nam takie zaświadczenie, musimy okazać odpowiednie dokumenty tak, aby cały proces odbywał się całkowicie zgodnie z prawem.
Łatwiej i przyjemniej
Oczywiście, mówimy tu o odpowiednim złomowaniu. Warto bowiem szukać takich firm, które oferują bezpłatny dojazd do klienta i zabranie od niego samochodu. Dzięki temu nie musimy głowić się nad wynajmowaniem lawety i zastanawianiem się czy nam się to opłaca. Jeżeli samochód nie nadaje się do jazdy to raczej ciężko będzie znaleźć kupca, chyba, że ktoś chce pojazd na części, ale takie praktyki są w Polsce prawnie zakazane. Z tej przyczyny odpowiednia stacja demontażu pojazdów może w łatwy sposób zabrać od nas samochód. Bez zbędnych formalności, z absolutnym wymaganym minimum do załatwienia wszystkiego
w wydziale komunikacji. W ten sposób pozbywamy się problemu nie ruszając się z domu,
w dodatku nie musimy marnować czasu i pieniędzy na ogłoszenia i poszukiwania kupca. Czysta wygoda.
A jeszcze się uda zarobić
To kolejna korzyść wypływająca ze złomowania. Oczywiście, wszystko zależy od stanu naszego samochodu. Generalnie zasada opiera się na 90 % masy samochodu, która zawarta została w dowodzie rejestracyjnym. Jeżeli auto nie ma mniej niż wspomniana wartość, za małe możemy dostać nawet 400 złotych, a za duże około 700. Każdy przypadek jest jednak indywidualny, dlatego musimy pamiętać, by szukać firmy, która podchodzi do każdego klienta z osobna. Dzięki temu mamy pewność, że nasz samochód zostanie właściwie oceniony. Co więcej, za samochody w lepszym stanie możemy dostać nawet powyżej tysiąca złotych.
W przypadku sprzedaży może być ciężko znaleźć chętnego, który zapłaci taką sumę lub
w ogóle sumę zbliżoną do wyżej wymienionych.
Złomowanie samochodu ma wiele plusów, jednak musimy pamiętać, aby nie dać się oszukać. Tylko odpowiednie firmy, wcześniej sprawdzone, mogą sprawić, że na zezłomowaniu naszego starego auta zarobimy i się nie narobimy. Istnieje jednak wiele firm, które postępują nieuczciwie i które nie dochowują wszelkich postanowień umownych. Dlatego właśnie musimy być uważni i wybierać takie stacje demontażu pojazdów, które oferują swoje usługi jasno, klarownie i mają szereg zadowolonych klientów. Dzięki temu będziemy cieszyć się z korzyści wynikających z zezłomowania naszego pojazdu. Nawet tego ukochanego.