Czy warto złomować samochód?

Złomowanie samochodów wcale nie jest popularne jedynie w Ameryce.
Również w Polsce bardzo często właściciele starszych pojazdów chętnie korzystają z tej formy pozbycia się zbędnego samochodu. Co to oznacza? Otóż nie zawsze jest możliwość sprzedaży samochodu, bo może on być bardzo poważnie uszkodzony lub po prostu stary do granic możliwości, a wtedy ewentualna sprzedaż byłaby bardzo ciężka. Nawet sama cena uzyskana ze sprzedaży nie byłaby zbyt wysoka.

Zalety złomowania

Przede wszystkim natychmiastowe załatwienie sprawy. Zawozisz na złom i tyle po kłopocie. Dodatkowo uzyskujesz za to pieniądze. Oczywiście nie będzie to przesadnie duża kwota, ale zawsze będzie to lepsze niż stare lub niesprawne auto. Ponadto nie musisz się użerać z nachalnymi klientami, którzy będą chcieli dostać samochód od ciebie za bezcen. W dodatku musisz pamiętać również o tym, że czekając jeszcze na klienta jego wartość będzie wciąż spadać. Może to doprowadzić do jeszcze gorszych komplikacji w przypadku uszkodzeń. Nigdy nie wiedz co się stanie.

Co należy dostarczyć?

Aby zezłomować samochód należy zabrać ze sobą następujące elementy:

– dowód rejestracyjny,

– kartę pojazdu (jeśli wydano),

– tablice rejestracyjne,

– umowę kupna jeśli pojazd zakupiono , a nie przerejestrowano

– czytelny numer VIN.

O czym warto jeszcze pamiętać?

Przede wszystkim warto jest pamiętać również o tym, że złomowanie samochodów jest procesem nieodwracalnym. Jeśli faktycznie zdecydujesz się na złomowanie swojego samochodu, wtedy jest to twoja ostateczna decyzja i nigdy więcej nie zobaczysz już tego pojazdu na oczy. Dlatego naprawdę dobrze przemyśl tę decyzję i jeśli nie jesteś pewny, zdecydowanie lepiej jest się przespać z tym tematem jeszcze jedną noc i podjąć decyzję następnego dnia.

Chcąc pozbyć się samochodu, który już tobie nie służy są dwie drogi. Można starać się sprzedać pojazd lub po prostu zezłomować. Wydawać się może, że złomowanie nie ma kompletnie sensu, ponieważ ze sprzedaży uzyska się znacznie więcej. Wszystko dobrze, jednak jaka jest gwarancja, że znajdziesz nabywcę na poważnie zepsuty samochód? Stare samochody czasami zyskują na wartości starzejąc się, jednak w przypadku zwykłych użytkowych aut, którymi większość porusza się na co dzień raczej nie dochodzi do tego typu zdarzeń.

Słów kilka o legalnym złomowaniu aut

Bywa bardzo często, że nasz wiekowy, ale dotychczas poczciwy samochód ulega uszkodzeniu, bądź poważnej awarii, a usunięcie jej i cały proces naprawczy jest najzwyczajniej w świecie nieopłacalny. Wówczas jedną z dwóch legalnych opcji pozbycia się go jest oddanie do licencjonowanej Stacji Demontażu Pojazdów, czyli mówiąc potocznie – legalne złomowanie samochodów. Mechanizm działania tego rodzaju przedsiębiorstw opiera się o sprzedaż działających podzespołów na rynku wtórnym, dzięki czemu SDP zarabia na swoje utrzymanie, a cała reszta części ulega utylizacji zgodnej z prawem dotyczącym ochrony środowiska.

Pokusą dla właścicieli tego rodzaju pojazdów jest żywa gotówka, którą można otrzymać od SDP za oddanie auta. Kwoty te oscylują w granicach 300-600zł, o ile masa całkowita pojazdu nie jest niższa niż 10% masy wbitej w dowodzie rejestracyjnym. W celu obliczenia wartości swojego auta można korzystać z bezpłatnych kalkulatorów zamieszczonych w sieci.

Jeśli auto w sposób romantyczny nie może zawieść się samo na przysłowiowe „żyletki”, wówczas można skorzystać z lawet w które wyposażone są stacje pojazdu. W większości przypadków skorzystanie z owej oferty jest bezpłatne.

Jakie dokumenty musimy dostarczyć do Stacji Demontażu Pojazdów jeśli chodzi o złomowanie aut?

– dowód rejestracyjny oraz kartę pojazdu jeśli ją posiadamy

– tablice rejestracyjne

– umowę kupna jeśli samochód został zakupiony, a nie zarejestrowany

– czytelny numer VIN

Po dostarczeniu wszelkich dokumentów dostajemy od SDP specjalne zaświadczenie z którym należy udać się do wydziału komunikacji w celu wyrejestrowania pojazdu. W tym miejscu warto dodać jakie dokumenty należy mieć przy sobie w kwestii wyrejestrowania. Zaliczamy do nich dowód rejestracyjny i kartę pojazdu jeśli była wydana, tablice rejestracyjne, zaświadczenie o przekazaniu pojazdu posiadającego numer VIN oraz uprzednio wypełniony wniosek o wyrejestrowanie. Od tego momentu możemy być spokojni, bowiem wszystko przebiegło zgodnie z obowiązującym prawem.

Legalna kasacja pojazdów a funkcjonowanie szrotów

Zanim przejdziemy do opisu kilku cennych wskazówek dotyczących pojęcia – złomowanie aut, warto wyraźnie podkreślić – do skutecznego i zgodnego z aktualnie obowiązującym prawem wyrejestrowania pojazdu niezbędne jest uzyskanie świadczenia o jego kasacji, które powinno być wystawione przez legalną stację demontażu pojazdów. Niestety – pojęcie „szrotu” skutecznie zaburza ową czynność, dlatego warto pamiętać o przepisach prawa, zanim zaczniemy je nieświadomie łamać. Może bowiem to nas narazić na koszta, a nawet odpowiedzialność karną.

Co jest niezbędne do wystawienia zaświadczenia

Aby oficjalne zaświadczenie o kasacji mogło być wystawione zgodnie z prawem musimy pamiętać o obowiązujących aspektach. Przy wystawianiu dokumentu obowiązkowa jest obecność pojazdu, którego on będzie dotyczył, a także właściciela tegoż pojazdu. Listę uzupełniają tablice rejestracyjne, dowód rejestracyjny oraz karta pojazdu o ile taka była wydana i towarzyszyła pojazdowi. Złomowanie samochodów jak widać nie jest zbyt skomplikowanym procesem, ale skomplikowany może być wybór odpowiedniej stacji demontażu. Jakimi kryteriami kierować się w tego typu dylematach?

Kryteria dotyczące wyboru stacji demontażu

W zasadzie najważniejsze kryterium dotyczy urzędowego zaświadczenia o złomowaniu pojazdu, które jest możliwe do wydania wyłącznie w uprawnionych przez wojewodę stacjach demontażu. W przypadku kontroli oraz wykrycia braku zaświadczenia możemy liczyć na sowitą karę pieniężną. Właśnie dlatego należy unikać tzw. szrotów, które nie respektują współczesnego prawa narażając klientów na straty. Wielokrotnie lepsze oferty skupu tego rodzaju aut są właśnie efekt braku respektowania współczesnego prawa. Paradoksalnie – kara pieniężna za brak zaświadczenia najczęściej przekracza kilkukrotnie wartość złomowanego auta wespół z pieniędzmi, które za niego dostaliśmy na wspomnianym szrocie.

Co zrobić ze starym autem?

Postawione powyżej pytanie jest umotywowane jedynie wtedy, kiedy posiadane przez nas stare auto jest stare i jednocześnie zaniedbane. Jeśli mamy starsze auto, ale w dobrym stanie technicznym i wizualnym, a do tego jeśli to auto jest dość unikatowe (albo wyróżnia się wersja wyposażenia czy silnikiem, albo jest przedstawicielem powszechnie uznanej marki) to wtedy takiego auta nie warto się pozbywać. Od ponad dekady obserwujemy wzrost zainteresowania tak zwanym youngtimerami, czyli autami, które co najmniej 20 lat przed aktualną datą były nowymi samochodami, a których do dziś zostało relatywnie niewiele, a ciągle potrafią dawać radość z jazdy. Jeśli więc pod naszym blokiem składujemy stare Skody, Ople, Renaulty i tym podobne auta, czym prędzej przemyślmy opcję ich sprzedaży (choć nieraz sprzedaż z powodu braku chętnego może być niemożliwa i pozostanie nam jedynie złomowanie samochodów).

Co zrobić z tanim autem wymagającym inwestycji?

Odpowiedź będzie niestety jednoznaczna: kategorycznie sprzedać. Tylko, jeśli posiadamy zaniedbane auto dobrej marki (wymienić tu można choćby Mercedesa, BMW, Audi, Volvo), wtedy naprawa będzie swojego rodzaju inwestycją. W przypadku popularnych samochodów poniesione przez nas wydatki nigdy się nie zwrócą i nie pomogą sprzedać auta. Złomowanie aut to najbardziej realne rozwiązanie, jeśli chcemy się pozbyć samochodu o zaawansowanej korozji czy z niesprawnymi kluczowymi elementami, takimi jak silnik czy skrzynia biegów. Nie powinniśmy inwestować w takie auto, ponieważ i tak nie zwiększy to szansy jego sprzedaży, a my pozostaniemy z nim na dłuższy czas, gdyż będzie nam po prostu szkoda wydanych pieniędzy. Złomowanie może nie przyniesie nam zysku (przeciętnie za średniej wielkości auto możemy otrzymać około 500 zł), ale z pewnością uchroni nas przed koniecznością jego napraw i opłat. Niekiedy takie rozwiązanie to jedyne wyjście, które pomoże nam się pozbyć niechcianego przez nas i innych samochodu, który tylko generuje niepotrzebne koszty.

Stare auto, nowy kłopot?

Od kilku miesięcy coraz częściej słychać głosy ludzi, którzy po wprowadzeniu nowych przepisów związanych z przeglądami okresowymi mają problemy z dopuszczeniem auta do ruchu. Kiedyś za badanie płaciliśmy dopiero po jego zakończeniu, w teorii więc mogliśmy po negatywnym jego wyniku odjechać ze stacji kontroli, nie płacąc. Obecnie płacimy z góry i to niezależnie od tego, czy pojazd przejdzie przegląd, czy też nie. W przypadku starych aut, które są po prostu zaniedbane (na przykład właściciel przez całe lata unikał niezbędnych inwestycji) przejście przeglądu może być niemożliwe. Jeśli samochód jest w jakimś sensie unikatowy, można próbować doprowadzić go do porządku tak, by diagnosta przy następnym badaniu nie znalazł powodów do jego niezaliczenia. Gorzej, jeśli auto jest typowym przedstawicielem klasy aut miejskich, które niczym nie wyróżniają się z tłumu innych i które trudno odsprzedać, nawet za niewielką cenę: wtedy rozwiązaniem może być niekiedy jedynie skup samochodów, w którym pozbędziemy się kłopotliwego auta.

Jak sprzedać zaniedbane auto?

W dobie galopujących cen obowiązkowego ubezpieczenia OC i wnikliwych badań sprawdzających rokrocznie sprawność aut osoby, które są właścicielami przeciętnego pojazdu w średnim stanie technicznym i wizualnym, mogą mieć problem z jego sprzedaniem. Warto zaznaczyć, że nieraz to właśnie jedynie sprzedaż chroni nas przed nieracjonalnym inwestowaniem w naprawę samochodu po to, by przeszedł badanie na Stacji Kontroli Pojazdów. Pieniądze te będą nie do odzyskania, ponieważ w żadne sposób nie zwiększą realnej wartości naszego auta. W takim wypadku jedynym rozwiązaniem może być odszukanie regionalnego punktu skupu aut. Takie firmy działają w zasadzie w każdym mieście; ich podstawowym źródeł zarobku jest odkupowanie za niewielkie kwoty takich pojazdów, których dotychczasowemu właścicielowi nie opłaca się utrzymywać. Zwykle takie auto trafia następnie na złom i zostaje wyrejestrowane, przez co nie generuj już żadnych kosztów, a zakład utylizacji może zarobić na odsprzedaży używanych, lecz sprawnych części.

Tanie auta, duże koszty

Spoglądając na krajowy rynek motoryzacyjny nie można oprzeć się wrażeniu, że spora część samochodów przemieszczających się po naszych drogach prawdopodobnie niedługo zakończy swój żywot. Dotyczy to oczywiście tych pojazdów, które nie są powszechnie uznawane za kultowe i których właściciele nie dbali o nie przynajmniej w minimalny sposób, serwisowanie auta sprowadzając do tankowania paliwa. Od kilku lat uzewnętrznia się coraz silniej trend wypychający takie auta z obrotu: obowiązkowe ubezpieczenie OC podrożało o kilka razy i jeśli ktoś za 20 letni samochód płacił w 2005 r 300 zł w skali roku, tak w roku obecnym musi zapłacić około 1200 zł. Być może takie stawki za OC sprawią, że Polska przestaniem być określana mianem złomowiska zachodniej Europy, gdzie drugie życie otrzymują auta, których z radością pozbywają się ze swoich ulic mieszkańcy Niemiec czy Francji.

Za duże koszy utrzymania w stosunku do wartości auta?

Jeśli jesteśmy posiadaczami auta, które wpisuje się w wyżej opisany schemat (a więc jego wartość rynkowa jest niewiele większa bądź równa rocznemu OC), prędzej czy później staniemy przed dylematem: czy warto odwiedzić lokalny skup samochodów i sprzedać swój pojazd, czy też próbować nim jeździć przez kolejne miesiące i płacić ubezpieczenie? Poza samym OC co roku musimy również płacić za obowiązkowe badanie techniczne pojazdu, więc w zależności od tego, czy mamy LPG czy nie, nasze wydatki wzrosną od 100 do 200 zł. Obecne przepisy przy badaniu technicznym pojazdu wprowadziły konieczność uiszczenia opłaty za usługę przed rozpoczęciem weryfikacji stanu technicznego auta: jeśli nie jesteśmy pewni, że przejdzie ono badanie, lepiej już zawczasu zainwestować również w wymianę niezbędnych części. Warto sporządzić szybką kalkulację, która pomoże w podjęciu decyzji czy nasz pojazd odwiedzi skup aut, czy też spróbujemy jeszcze go reanimować: wystarczy prosta tabela w Excelu, gdzie z jednej strony wpiszemy wartość auta, z drugiej natomiast — najbliższe konieczne wydatki.

Niebezpieczne związki złomowiska z kulturą

Związek złomowisk z kulturą – czy to w ogóle możliwe? Owszem i istnieje na to wiele dowodów – również na gruncie rodzimym. Okazuje się bowiem, iż motyw złomowiska przejawiał się wielokroć w sztuce szeroko rozumianej i proces ten mniej lub bardziej intensywnie trwa po dziś. Oto kilka przykładów na niebezpieczne związki kultury ze złomowaniem.

Podniebna szarża Fericia.

Mirosław Ferić to największy w historii as polskiego lotnictwa za czasów drugiej wojny światowej. Jego spektakularne podniebne szarże przeszły do historii światowego lotnictwa, zaś dzienniki spisane w trakcie krwawych pojedynków uznawane są za dzieło literackie. Jaki związek ma ta kultowa już postać ze złomowiskiem? 3 września 1939 roku Ferić brał udział w walce z Bf110 nad Warszawą – wówczas służył on Brygadzie Pościgowej skupiającej się wokół lotniska Zielona nieopodal stolicy. W jednym z pojedynków został zestrzelony wyskakując ze spadochronem w jednym z okalających miejsce lasów. Wrak jego samolotu P.11C przetrwał w lesie niemal całą wojnę. Wystąpienie wojsk Rzeszy w roku 1944 wpędziło lokalną społeczność w poczucie bezpieczeństwa w związku z czym rdzenni mieszkańcy wyruszyli w poszukiwaniu dóbr pozostawionych po wojennym spustoszeniu. W efekcie wrak uległ natychmiastowej rozbiórce – część elementów wylądowała na złomie, pozostałe służyły latami rodzimym gospodarzom. Skrzydło sprawdzało się świetnie, jak dach wiaty w której przebywały kury i kaczki, śmigło zaś stanowiło element snopowiązałki… Inne elementy zostały wydobyte przez archeologów w ostatnich latach i stanowią dziś ogromnej wartości eksponat muzealny. Niestety są to drobne elementy, które uległy sporemu rozpadowi. Historykom, zwiadowcom i regionalistom pozostaje marzyć jak cenną atrakcją muzealną byłby zestrzelony samolot asa lotnictwa – Fericia, gdyby nie działalność złomowisk praktyczne usposobienie lokalnych rolników.

Złomowisko w muzyce.

W poprzednim akapicie podkreśliliśmy związek muzeum ze złomowiskami – w tym wspomnimy o muzyce na którą wpływ niewątpliwie ma tytułowe miejsce. Na złomowisku powstało wiele znanych wideoklipów popularnych wykonawców. Siermiężne otoczenie, góry złomu oraz swego rodzaju forma industrializmu wywarła silny wpływ na niektórych twórców. Doskonałym przykładem jest teledysk grupy Dolzz do utworu Diament mój. Miejsce akcji to oczywiście popularne podwarszawskie złomowisko. Innym przykładem – tym razem związanym z popularnym w Polsce gatunkiem muzycznym disco polo jest dokonanie zespołu Piękni i Młodzi. Tu podobnie jak w poprzednim przykładzie miejscem akcji jest złomowisko przepełnione autami – ciekawostkę stanowi oboczna ekspozycja kolekcji muzealnej, która ukazuje perły jakie można wydobyć w takich miejscach. Utwór nosi tytuł – „Tak już bez ciebie” a klip do niego został wyświetlony ponad 36mln razy.

Złomowisko, a sporty motorowe.

W ostatnich latach rekordy popularności bije forma rajdów w których udział biorą wraki pozyskane ze złomowisk. Imprezy plenerowe organizowane przez Wrak Race cieszą się ogromnym zainteresowaniem bez względu na porę roku. Publiczność stanowią głównie rodziny z dziećmi, które z wysokości trybun podziwiają wraki pędzące pod nierównościach i bezdrożach. Warunkiem udziału w rajdzie jest posiadanie auta, którego wartość nie przekracza 1000zł. W efekcie złomowiska przeżywają oblężenie, a taka forma imprezy spotyka się z ogromnym uznaniem tysięcy osób zgromadzonych na widowni. Ciekawostkę stanowi fakt, iż kilka lat temu powstałą pierwsza w Polsce amatorska liga rajdów we wrakach.

Kamery na złomowiskach.

Ostatnim przykładem potwierdzającym związek kultury – tym razem masowej ze złomowiskami jest cykl programów pt. Złomowisko.pl. Widzowie mogą podziwiać poczynania osób zatrudnionych na złomie w okolicach Warszawy. Ich codzienna – niebezpieczne oraz ciężka praca spotyka się ze sporym zainteresowaniem. Doskonałe wyniki oglądalności oraz rosnąca popularność ludzi tam występujących pozwala odkryć od kulis ich pracę oraz funkcjonowanie złomowisk w naszym kraju. Program ten można oglądać na kanale Discovery Channel.

W jaki sposób założyć stację demontażu pojazdu?

Wymagania co do założenia stacji demontażu pojazdu są spore, a wynika to z przepisów prawnych, które w ostatnich latach znacznie się zaostrzyły. Powodem owej zmiany jest m.in. obecność naszego kraju w UE, która radykalnie podchodzi do działalności mających wpływ na środowisko. Wedle naszego systemu prawnego rozbiórki aut można dokonywać wyłącznie w stacjach demontażu pojazdów. Powstanie tego typu działalności nie należy do najprostszych – wiąże się ze spełnieniem wielu wymogów. Niemożliwe jednak nie istnieje, dlatego sprawne funkcjonowanie tego rodzaju przedsiębiorstwa może być bardzo dochodowe. W jaki sposób założyć popularny szrot i jak sprawnie nim zarządzać? Odpowiedź w dzisiejszym artykule.

Analiza i kalkulacja to podstawa.

Zanim przystąpimy do formalności związanych z założeniem tytułowego miejsca warto przeanalizować naszą sytuację prawną oraz finansową. Działanie szrotu opiewa w dwa profile. Pierwszy z nich to stacja demontażu pojazdów, drugi zaś określa się mianem punktu zbierania pojazdów. W praktyce obie te jednostki mają prawo do procesu złomowania, jednak ich prawny charakter różni się od siebie, co oznacza, że profile podlegają zupełnie innym wymogom formalnym. Podstawowa różnica polega na współpracy obu profili, mianowicie – punkt zbierania pojazdów powinien mieć umowę ze stacją demontażu w ramach, której zebrane pojazdy zostaną przekazane wspomnianej stacji. Dzieje się tak z racji przepisów prawnych, które jednoznacznie określają, iż punkt zbierania pojazdów nie ma prawa do ich rozbiórki.

Twarde prawe, ale prawo.

Aby zapoznać się z przepisami prawnymi określającymi proces recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji warto odwołać się do ustawy z dnia 20.01.2005. To właśnie w niej znajdują się główne wytyczne dotyczące dalszej drogi odpadów uzyskanych z umarłych pojazdów. W bardzo ciekawy sposób pisze o owej ustawie na łamach portalu – szroty.pl jeden z ekspertów :

„…Ustawa określa wysokość opłat pobieranych za zezłomowanie pojazdu oraz obowiązkowy poziom odzysku i recyklingu odpadów. Artykuł 53a wymienionej powyżej ustawy mówi o karach pieniężnych w wysokości od 10 do 300 tysięcy złotych grożących za usunięcie z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów lub substancji niebezpiecznych (w tym płynów), za wymontowanie z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia oraz za wymontowanie z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów nadających się do odzysku lub recyklingu poza stacją demontażu pojazdów…”

Ciekawostkę i niejako odejście od normy stanowi fakt, iż części pozyskane z demontażu można sprzedawać bez zakładania tytułowej stacji, jednak w tej kwestii odzwierciedlenie znajdują przepisy o ochronie środowiska i rozporządzenia Ministra Infrastruktury. Innymi słowy – demontaż pojazdów bez profilu działalności stacji demontażu jest niemożliwy – możliwy jest natomiast handel częściami pozyskanymi, i ile założymy inny rodzaj działalności gospodarczej.

O formalnościach słów kilka.

Aby założyć stację demontażu należy spełnić wiele wymogów. Pierwszy – i najważniejszy zarazem dotyczy ulokowania stacji. Najlepiej by było to miejsce, które będzie najmniej narażone na oddziaływanie prac na środowisko. Warunkiem i określeniem tego rodzaju miejsca jest decyzja administracyjna. Zadaniem owej decyzji jest ukształtowanie planowanego przedsięwzięcia, tak by działania stacji w najmniejszym stopniu miały wpływ na otoczenie. Tego typu wniosek należy skierować do wójta, burmistrza, prezydenta, bądź Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Kolejnym istotnym dokumentem w zakładaniu działalności jest pozwolenie na budowę wespół z projektem budowlanym. Pozwolenie na wytwarzanie odpadów wcale nie jest proste do uzyskania. Taką decyzję wydaje marszałek województwa.

Po uzyskaniu odpowiednich decyzji możemy ruszyć do budowy stacji demontażu pojazdów. Jej sprawne funkcjonowanie z dostosowaniem się do wymagających norm prawnych może przynieść wiele korzyści finansowych i co ważne – satysfakcji.

Najciekawsze muzea motoryzacyjne w Polsce

Muzea motoryzacji cieszą się ogromnym zainteresowaniem turystów na całym świecie. Nie inaczej jest w Polsce – tu pasjonatów motoryzacji nie brakuje. Największe muzea zlokalizowane są w większości przypadków w dużych miastach – istnieje jednak kilka pereł, które choć zapewne nie należą do największych i najbardziej rozreklamowanych, to z całą pewnością warto je odwiedzić. Drugie życie dla auta może walnie przyczynić się do poznania jego ciekawej historii, która wzbudza mnóstwo ciekawości osób przybyłych. W dzisiejszym artykule przedstawimy najciekawsze muzea motoryzacyjne w naszym kraju. Zapraszamy do lektury!

Muzeum Motoryzacji w Nieborowie.

Muzeum w Nieborowie to doskonały przykład sentymentu i pasji mężczyzny, który swe nietuzinkowe hobby przekuł w sposób na życie. Z biegiem lat muzeum motoryzacji przybrało w sposób znaczący na rozmiarach. Dziś można podziwiać w nim niezliczoną rzeszę wszelkich pojazdów z minionej epoki. W muzeum znajduje się kilkadziesiąt aut, ponad 100 motocykli, traktory, a nawet samoloty. Nie brakuje także materiałów edukacyjnych. Duży obszar zagospodarowany pośród urokliwego pejzażu drzew oraz krzewów, a także specjalnie przygotowane hale z pewnością sprzyjają walorom turystycznym.

Gdyńskie Muzeum Motoryzacji.

Z niewielkiego Nieborowa przenosimy się do nadmorskiej Gdyni. To tu usytuowane jest jedno z najciekawszych w Polsce muzeów motoryzacji. Największą popularnością pośród turystów cieszą się odrestaurowane auta luksusowe. W historycznej hali w dzielnicy Chylonia zebrano eksponaty ukazujące dzieje świata przez pryzmat najważniejszych maszyn w historii automobilizmu. Poza wspomnianymi samochodami można tu spotkać motocykle oraz części wieku XX, który był najbardziej obfity jeśli chodzi o rozwój motoryzacji. Jak twierdzą sami założyciele wespół z kustoszami – Gdyńskie Muzeum Motoryzacji to opowieść o stuleciu historii człowieka pisana kołem, oktanami oraz końmi mechanicznymi.

Muzeum Topacz w Ślęzie.

Muzeum Topacz jest jedyną w swoim rodzaju propozycją łączącą w sobie walor muzealny wespół z historią, bowiem znajduje się ono w Zamku Topacz w niewielkiej miejscowości nieopodal Wrocławia – Ślęzie. W ramach muzealnej ekspozycji można tam spotkać około 200 pojazdów z których gro stanowią motocykle oraz samochody. Celem wystawy jest przybliżenie historii odległych czasów polskiej myśli motoryzacyjnej opiewających w pionierskie konstrukcje lat 30 ubiegłego stulecia. Największą zaletą wspomnianego muzeum jest najokazalsza w Polsce kolekcja aut luksusowych marki Rolls&Royce oraz Bentley.

Muzeum VW w Pępowie.

Poza muzeami w których eksponaty pochodzą z różnych zakątków świata i na różnej przestrzeni historycznej godne uwagi jest muzeum VW zlokalizowane w niewielkiej miejscowości Pępowo koło Gdańska. Pasja do niemieckiej marki małżeństwa, które stworzyło i nadal opiekuje się dużą ilością eksponatów jest godna podziwu. W kolekcji znajduje się ponad 50 aut – można tu spotkać takie perełki jak garbusy, hipisowskie ogórki, czy oryginalne Kubelwageny. Wszystkie z pojazdów są w pełni sprawne i zadbane, co czyni to miejsce jedynym tego typu muzeum w Europie.

Muzeum Aut Zabytkowych w Mścicach.

W kompleksie hotelu Verde położonego w niewielkiej turystycznej miejscowości Mścice w okolicach Koszalina ma miejsce jedyne w swoim rodzaju i absolutnie wyjątkowe muzeum prywatne aut, które zostało otwarte niespełna 5 lat temu. Z racji krótkiego stażu trudno oczekiwać rozległej kolekcji eksponatów, jednak te które są z całą pewnością zachwycą niejednego miłośnika motoryzacji. Do najciekawszych maszyn zlokalizowanych w muzeum należą m.in. – Citronen AC4, Fiat NSU, Opel Olimpia, czy prestiżowy Lanchester. Znajduje się tu również szeroka gama pojazdów powojennych. Wszystkie zostały zachowane w doskonałej kondycji.

Oczywiście muzeów związanych z motoryzacją jest w naszym kraju znacznie więcej, jednak powyższe propozycje zaliczamy do tych najbardziej ciekawych. Pozostaje mieć nadzieję, że miłość i pasja założycieli do motoryzacji utrzyma się, a jej skutkiem będzie rozszerzenie ekspozycji, która zachwyci nawet najbardziej wybrednych miłośników aut zabytkowych.

Największa złomowiska świata – ranking

Muzea motoryzacji cieszą się ogromnym zainteresowaniem turystów na całym świecie. Nie inaczej jest w Polsce – tu pasjonatów motoryzacji nie brakuje. Największe muzea zlokalizowane są w większości przypadków w dużych miastach – istnieje jednak kilka pereł, które choć zapewne nie należą do największych i najbardziej rozreklamowanych, to z całą pewnością warto je odwiedzić. Drugie życie dla auta może walnie przyczynić się do poznania jego ciekawej historii, która wzbudza mnóstwo ciekawości osób przybyłych. W dzisiejszym artykule przedstawimy najciekawsze muzea motoryzacyjne w naszym kraju. Zapraszamy do lektury!

Muzeum Motoryzacji w Nieborowie.

Muzeum w Nieborowie to doskonały przykład sentymentu i pasji mężczyzny, który swe nietuzinkowe hobby przekuł w sposób na życie. Z biegiem lat muzeum motoryzacji przybrało w sposób znaczący na rozmiarach. Dziś można podziwiać w nim niezliczoną rzeszę wszelkich pojazdów z minionej epoki. W muzeum znajduje się kilkadziesiąt aut, ponad 100 motocykli, traktory, a nawet samoloty. Nie brakuje także materiałów edukacyjnych. Duży obszar zagospodarowany pośród urokliwego pejzażu drzew oraz krzewów, a także specjalnie przygotowane hale z pewnością sprzyjają walorom turystycznym.

Gdyńskie Muzeum Motoryzacji.

Z niewielkiego Nieborowa przenosimy się do nadmorskiej Gdyni. To tu usytuowane jest jedno z najciekawszych w Polsce muzeów motoryzacji. Największą popularnością pośród turystów cieszą się odrestaurowane auta luksusowe. W historycznej hali w dzielnicy Chylonia zebrano eksponaty ukazujące dzieje świata przez pryzmat najważniejszych maszyn w historii automobilizmu. Poza wspomnianymi samochodami można tu spotkać motocykle oraz części wieku XX, który był najbardziej obfity jeśli chodzi o rozwój motoryzacji. Jak twierdzą sami założyciele wespół z kustoszami – Gdyńskie Muzeum Motoryzacji to opowieść o stuleciu historii człowieka pisana kołem, oktanami oraz końmi mechanicznymi.

Muzeum Topacz w Ślęzie.

Muzeum Topacz jest jedyną w swoim rodzaju propozycją łączącą w sobie walor muzealny wespół z historią, bowiem znajduje się ono w Zamku Topacz w niewielkiej miejscowości nieopodal Wrocławia – Ślęzie. W ramach muzealnej ekspozycji można tam spotkać około 200 pojazdów z których gro stanowią motocykle oraz samochody. Celem wystawy jest przybliżenie historii odległych czasów polskiej myśli motoryzacyjnej opiewających w pionierskie konstrukcje lat 30 ubiegłego stulecia. Największą zaletą wspomnianego muzeum jest najokazalsza w Polsce kolekcja aut luksusowych marki Rolls&Royce oraz Bentley.

Muzeum VW w Pępowie.

Poza muzeami w których eksponaty pochodzą z różnych zakątków świata i na różnej przestrzeni historycznej godne uwagi jest muzeum VW zlokalizowane w niewielkiej miejscowości Pępowo koło Gdańska. Pasja do niemieckiej marki małżeństwa, które stworzyło i nadal opiekuje się dużą ilością eksponatów jest godna podziwu. W kolekcji znajduje się ponad 50 aut – można tu spotkać takie perełki jak garbusy, hipisowskie ogórki, czy oryginalne Kubelwageny. Wszystkie z pojazdów są w pełni sprawne i zadbane, co czyni to miejsce jedynym tego typu muzeum w Europie.

Muzeum Aut Zabytkowych w Mścicach.

W kompleksie hotelu Verde położonego w niewielkiej turystycznej miejscowości Mścice w okolicach Koszalina ma miejsce jedyne w swoim rodzaju i absolutnie wyjątkowe muzeum prywatne aut, które zostało otwarte niespełna 5 lat temu. Z racji krótkiego stażu trudno oczekiwać rozległej kolekcji eksponatów, jednak te które są z całą pewnością zachwycą niejednego miłośnika motoryzacji. Do najciekawszych maszyn zlokalizowanych w muzeum należą m.in. – Citronen AC4, Fiat NSU, Opel Olimpia, czy prestiżowy Lanchester. Znajduje się tu również szeroka gama pojazdów powojennych. Wszystkie zostały zachowane w doskonałej kondycji.

Oczywiście muzeów związanych z motoryzacją jest w naszym kraju znacznie więcej, jednak powyższe propozycje zaliczamy do tych najbardziej ciekawych. Pozostaje mieć nadzieję, że miłość i pasja założycieli do motoryzacji utrzyma się, a jej skutkiem będzie rozszerzenie ekspozycji, która zachwyci nawet najbardziej wybrednych miłośników aut zabytkowych.